{"id":302,"date":"2025-07-19T00:00:34","date_gmt":"2025-07-18T22:00:34","guid":{"rendered":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/?post_type=fcn_chapter&#038;p=302"},"modified":"2025-07-11T22:32:07","modified_gmt":"2025-07-11T20:32:07","slug":"biurowy-uklad-rozdzial-12-w-co-ty-grasz","status":"publish","type":"fcn_chapter","link":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/story\/biurowy-uklad\/biurowy-uklad-rozdzial-12-w-co-ty-grasz\/","title":{"rendered":"Biurowy uk\u0142ad &#8211; Rozdzia\u0142 12 -W co ty grasz?"},"content":{"rendered":"<p>Bracia siedzieli w gabinecie, kt\u00f3ry od lat pachnia\u0142 starymi ksi\u0105\u017ckami i kadzid\u0142em. Przez uchylone okno wpada\u0142o leniwe, czerwcowe \u015bwiat\u0142o, maluj\u0105c na dywanie mi\u0119kkie, z\u0142ote plamy.<br \/>\nPo drugiej stronie podw\u00f3rza rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 ogr\u00f3d z przystrzy\u017conym \u017cywop\u0142otem i niewielkim stawem, gdzie ich matka lubi\u0142a siada\u0107 z ksi\u0105\u017ck\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Ty zawsze wszystko komplikujesz \u2013 mrukn\u0105\u0142 Ji-hwan, nalewaj\u0105c sobie herbaty do porcelanowej fili\u017canki. \u2013 Rodzice nie chc\u0105 ci\u0119 uszcz\u0119\u015bliwi\u0107 na si\u0142\u0119. Po prostu chc\u0105 zobaczy\u0107, \u017ce u\u0142o\u017cy\u0142e\u015b sobie \u017cycie, rozumiesz?<\/p>\n<p>\u2013 Rozumiem&#8230; \u2013 westchn\u0105\u0142 g\u0142\u0119boko, si\u0119gaj\u0105c po talerzyk z drobnymi ry\u017cowymi ciasteczkami. \u2013 Najlepiej z \u017con\u0105 i dw\u00f3jk\u0105 dzieci.<\/p>\n<p>\u2013 Nie irytuj si\u0119 \u2013 lekko zmarszczy\u0142 brwi, spogl\u0105daj\u0105c na starszego brata. \u2013 Zreszt\u0105 dawno nie widzia\u0142em matki tak u\u015bmiechni\u0119tej jak dzisiaj, kiedy dowiedzia\u0142a si\u0119 o Soo-ah.<\/p>\n<p>\u2013 Daj spok\u00f3j \u2013 Jae-won prychn\u0105\u0142, stukaj\u0105c palcem w <em>soban<\/em>, ma\u0142y, kunsztownie rze\u017abiony stolik do herbaty, kt\u00f3ry od lat sta\u0142 w ich rodzinnym gabinecie. \u2013 Naprawd\u0119 nie chcia\u0142bym, \u017ceby to wszystko wymkn\u0119\u0142o si\u0119 spod kontroli.<\/p>\n<p>\u2013 To nie jest teraz najwa\u017cniejsze \u2013 uci\u0105\u0142 jego rozwa\u017cania. \u2013 Liczy si\u0119 tylko to, \u017ce jest szcz\u0119\u015bliwa, chyba pierwszy raz od wypadku.<\/p>\n<p>\u2013 Masz racj\u0119, ale chyba powinienem jednak wyprowadzi\u0107 j\u0105 z b\u0142\u0119du \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 po d\u0142u\u017cszej chwili zamy\u015blenia.<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017ce nie dzisiaj. Niech chocia\u017c przez chwil\u0119 nie my\u015bli o przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>\u2013 A ojciec? \u2013 spyta\u0142 z wyra\u017an\u0105 obaw\u0105 w g\u0142osie. \u2013 Jak tylko dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce musz\u0119 wcze\u015bniej wr\u00f3ci\u0107 do Seulu, w\u015bciek\u0142 si\u0119. A jak wyjdzie, \u017ce z Soo-ah to k\u0142amstwo, przestanie si\u0119 ju\u017c w og\u00f3le do mnie odzywa\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, to mo\u017ce by\u0107 problem, ale mam pewien pomys\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Ju\u017c si\u0119 boj\u0119 \u2013 rzuci\u0142 z przek\u0105sem. \u2013 Ostatnio jak mia\u0142e\u015b dobry pomys\u0142, o ma\u0142o nie zostali\u015bmy wydziedziczeni.<\/p>\n<p>\u2013 Nie musisz mi tego wypomina\u0107, to nie by\u0142a nasza wina.<\/p>\n<p>\u2013 Nasza?! \u2013 oburzy\u0142 si\u0119 Jae-won, nachylaj\u0105c si\u0119 w jego stron\u0119. \u2013 Chyba twoja.<\/p>\n<p>\u2013 To by\u0142 czysty przypadek, poza tym lekarze m\u00f3wi\u0105, \u017ce wujek ju\u017c nied\u0142ugo obudzi si\u0119 ze \u015bpi\u0105czki.<\/p>\n<p>\u2013 To nie jest dobry argument, \u017cebym si\u0119 zgodzi\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Po prostu nie wyprowadzajmy ich z b\u0142\u0119du, a sprawa troch\u0119 ucichnie, emocje opadn\u0105. Powiesz, \u017ce nie by\u0142o wam po drodze i \u017ce si\u0119 rozstali\u015bcie.<\/p>\n<p>\u2013 Ca\u0142kiem w twoim stylu \u2013 pokiwa\u0142 g\u0142ow\u0105. \u2013 Ale logiczne \u2013 doda\u0142 po chwili zawahania.<\/p>\n<p>\u2013 Wiesz, rodzice nigdy jej nie poznali, wi\u0119c to dzia\u0142a na nasz\u0105 korzy\u015b\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Co masz na my\u015bli? \u2013 spojrza\u0142 na brata z zaciekawieniem.<\/p>\n<p>\u2013 Nie zd\u0105\u017cyli si\u0119 z ni\u0105 zapozna\u0107, nie wspominaj\u0105c nawet o jakimkolwiek przywi\u0105zaniu. Wiesz, jak to bywa: czasem rodzice poznaj\u0105 wybrank\u0119 syna, szybko j\u0105 akceptuj\u0105, przyzwyczajaj\u0105 si\u0119 do niej, a potem \u2013 gdy co\u015b si\u0119 rozpadnie \u2013 maj\u0105 pretensje, bo widzieli ju\u017c w niej przysz\u0142\u0105 synow\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Uwa\u017casz, \u017ce nie ma takiego ryzyka?<\/p>\n<p>\u2013 Nie. Pomy\u015bl, nawet gdyby kiedy\u015b przypadkiem j\u0105 zobaczyli, sam dobrze wiesz, jak si\u0119 prezentuje. Seksowna, odwa\u017cna, zero kompromis\u00f3w. Nasza matka pewnie dosta\u0142aby palpitacji na sam widok, a ojciec od razu by zaprotestowa\u0142. Pr\u0119dzej by j\u0105 wyprosili, ni\u017c przyj\u0119li do rodziny. Serio, nie masz si\u0119 czym martwi\u0107.<\/p>\n<p>Jae-won u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod nosem.<\/p>\n<p>\u2013 No dobra \u2013 machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 \u2013 nie jest to mo\u017ce najlepszy plan, ale przynajmniej jest jaki\u015b.<\/p>\n<p>\u2013 To co, zgadzasz si\u0119? \u2013 spojrza\u0142 na brata z takim b\u0142yskiem w oku, a w g\u0142osie pojawi\u0142a si\u0119 ekscytacja, kt\u00f3rej nie da\u0142o si\u0119 ukry\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, ale potem pomo\u017cesz mi si\u0119 z tego wypl\u0105ta\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie, przecie\u017c mnie znasz \u2013 rzuci\u0142 \u017cartobliwie, si\u0119gaj\u0105c po trzecie ju\u017c podczas ich rozmowy ciasteczko.<\/p>\n<p>\u2013 I w\u0142a\u015bnie dlatego mam pewne obawy.<\/p>\n<p>\u2013 Au\u0107, to zabola\u0142o \u2013 wykrzywi\u0142 usta i teatralnie chwyci\u0142 si\u0119 za serce.<\/p>\n<p>\u2013 B\u0142azen \u2013 roze\u015bmia\u0142 si\u0119 Jae-won, spogl\u0105daj\u0105c na brata udaj\u0105cego atak serca.<\/p>\n<p>W tej chwili do drzwi gabinetu cicho zapuka\u0142 wujek Kim. Cho\u0107 nie by\u0142 z nimi spokrewniony, od lat pracowa\u0142 w rezydencji Kang\u00f3w tak d\u0142ugo, \u017ce bracia mieli wra\u017cenie, jakby mieszka\u0142 tutaj od zawsze.<\/p>\n<p>\u2013 Panowie, obiad podano. Pan i pani Kang czekaj\u0105 w salonie.<\/p>\n<p>\u2013 No to chod\u017amy, skoro ju\u017c musimy \u2013 westchn\u0105\u0142 Jae-won, wsta\u0142, ubra\u0142 marynark\u0119 wisz\u0105c\u0105 na oparciu krzes\u0142a i wraz z bratem skierowa\u0142 si\u0119 do wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>Przeszli przez szeroki korytarz, kt\u00f3rego \u015bciany zdobi\u0142y czarno-bia\u0142e fotografie rodzinne: portret dziadka z lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, u\u015bmiechni\u0119te twarze na zdj\u0119ciach z czas\u00f3w, gdy \u017cy\u0142a jeszcze ich siostra, a tak\u017ce stare dyplomy i szkolne plakietki upchni\u0119te w prostych, drewnianych ramach. Pachnia\u0142o lawend\u0105 i \u015bwie\u017cym rozmarynem \u2013 tym specyficznym aromatem, kt\u00f3ry unosi\u0142 si\u0119 w domu zawsze wtedy, gdy ich matka, zgodnie ze swoj\u0105 \u017celazn\u0105 zasad\u0105, wietrzy\u0142a pokoje i zapala\u0142a \u015bwiece zapachowe.<\/p>\n<p><em>\u201e<\/em>W porz\u0105dnym domu zawsze musi pachnie\u0107 \u015bwie\u017co\u015bci\u0105. Zapach pobudza my\u015bli, daje energi\u0119 na ca\u0142y dzie\u0144<em>\u201d<\/em> \u2013 powtarza\u0142a od lat, jak uczy\u0142a j\u0105 matka, kt\u00f3rej to zwyczaj przekaza\u0142a jej babka. To ona dba\u0142a, by ka\u017cdego ranka na parapecie pojawia\u0142 si\u0119 nowy bukiet zi\u00f3\u0142, a w k\u0105tach pali\u0142y si\u0119 dyskretnie \u015bwiece z lawend\u0105, cedrem i cytrusami. Bracia \u017cartowali czasem, \u017ce po\u0142owa rodzinnych wspomnie\u0144 unosi si\u0119 nie w albumach, lecz w\u0142a\u015bnie w tych zapachach.<\/p>\n<p>Z g\u0142\u0119bi domu dobiega\u0142y st\u0142umione odg\u0142osy rozm\u00f3w i ciche stukanie porcelany \u2013 znak, \u017ce matka ju\u017c czuwa\u0142a nad obiadem, a dom \u017cy\u0142 swoim codziennym, nieco uroczystym rytmem.<\/p>\n<p>Salon w ich rodzinnej posiad\u0142o\u015bci by\u0142 du\u017cy i jasny, z wysokimi oknami, przez kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107 pi\u0119kno miasteczka u st\u00f3p wzg\u00f3rza oraz spokojn\u0105, b\u0142\u0119kitn\u0105 tafl\u0119 Morza Wschodniego. Na \u015brodku sta\u0142 okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 z bia\u0142ym obrusem, na kt\u00f3rym rozstawiono porcelanow\u0105 zastaw\u0119 \u2013 b\u0142\u0119kitne fili\u017canki, srebrne sztu\u0107ce, ci\u0119\u017ckie kryszta\u0142owe szklanki do wody. Po\u015brodku sta\u0142 du\u017cy p\u00f3\u0142misek z bulgogi, obok kimchi w kamionkowej misie, talerze z gotowanymi warzywami i kilka miseczek z banchan \u2013 kolorowe, misternie u\u0142o\u017cone przystawki: marynowane kie\u0142ki, sa\u0142atka z kalarepki, pikantna rzodkiewka i glony na ostro. Ca\u0142o\u015b\u0107 dope\u0142nia\u0142y zapachy pieczonej wo\u0142owiny i \u015bwie\u017cej zupy doenjang, kt\u00f3re unosi\u0142y si\u0119 w powietrzu, mieszaj\u0105c z dyskretn\u0105 woni\u0105 lawendy i kadzide\u0142 ustawionych przez matk\u0119 w k\u0105cie kredensu.<\/p>\n<p>Ojciec ju\u017c siedzia\u0142 przy stole, z surowym wyrazem twarzy i splecionymi d\u0142o\u0144mi. Jego spojrzenie raz po raz przesuwa\u0142o si\u0119 z zegarka na drzwi, z lekkim grymasem niezadowolenia, kt\u00f3ry z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 stawa\u0142 si\u0119 coraz wyra\u017aniejszy. Atmosfera by\u0142a napi\u0119ta jak struna.<\/p>\n<p>Matka, z delikatnym, wymuszonym u\u015bmiechem, rozk\u0142ada\u0142a serwetki, staraj\u0105c si\u0119 zachowa\u0107 spok\u00f3j, cho\u0107 sama czu\u0142a, jak g\u0119stnieje powietrze wok\u00f3\u0142 sto\u0142u.<\/p>\n<p>\u2013 Czeka\u0142am na was, ch\u0142opcy \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 lekko, gdy bracia weszli do salonu. Jej g\u0142os by\u0142 cichy, \u0142agodny, ale pod warstw\u0105 pozornego spokoju wyczuwa\u0142o si\u0119 napi\u0119cie, mo\u017ce nawet cich\u0105 pro\u015bb\u0119, \u017ceby tym razem oby\u0142o si\u0119 bez scen.<\/p>\n<p>Ojciec zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n<p>\u2013 Ch\u0142opcy? \u2013 prychn\u0105\u0142, si\u0119gaj\u0105c po karafk\u0119 z wod\u0105. \u2013 To doro\u015bli m\u0119\u017cczy\u017ani, chocia\u017c czasem trudno mi w to uwierzy\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Sp\u00f3\u017anili\u015bcie si\u0119 \u2013 ci\u0105gn\u0105\u0142 ojciec, zerkaj\u0105c najpierw na Jae-wona, potem na jego m\u0142odszego brata. \u2013 Nawet na rodzinny obiad nie potraficie przyjecha\u0107 o czasie, i to pomimo tego, \u017ce siedzieli\u015bcie kilka pokoi dalej. To za du\u017co, \u017ceby wymaga\u0107 punktualno\u015bci, czy mo\u017ce s\u0105 sprawy wa\u017cniejsze od rodziny?<\/p>\n<p>\u2013 Przepraszam. Rozmawiali\u015bmy i stracili\u015bmy poczucie czasu \u2013 zacz\u0105\u0142 Jae-won, ale ojciec przerwa\u0142 mu, unosz\u0105c d\u0142o\u0144.<\/p>\n<p>\u2013 Zawsze masz wyt\u0142umaczenie \u2013 spojrza\u0142 z dezaprobat\u0105. \u2013 Jak\u0105\u015b wym\u00f3wk\u0119. A to firma, a to znajomi, a to brak czasu. A kiedy w ko\u0144cu pojawiasz si\u0119 w tym domu, dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce ukrywasz przede mn\u0105, \u017ce masz dziewczyn\u0119. My\u015bla\u0142em, \u017ce na tyle ci zale\u017cy na rodzinie, by nie zataja\u0107 przed nami takich rzeczy. Je\u015bli ju\u017c masz kogo\u015b, powiniene\u015b j\u0105 przywie\u017a\u0107 wczoraj na m\u00f3j Hwangap.<\/p>\n<p>\u2013 Ale&#8230; \u2013 zacz\u0105\u0142 niepewnie, pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Do\u015b\u0107! \u2013 podni\u00f3s\u0142 g\u0142os, uderzaj\u0105c d\u0142oni\u0105 w st\u00f3\u0142. \u2013 Chyba mnie i matce nale\u017cy si\u0119 troch\u0119 szacunku?!<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017ce nie wiedzia\u0142, jak ci to powiedzie\u0107 \u2013 wtr\u0105ci\u0142a \u0142agodnie, \u015bciskaj\u0105c serwetk\u0119 w d\u0142oni. \u2013 Chcia\u0142 sam wszystko pouk\u0142ada\u0107, zanim&#8230;<\/p>\n<p>\u2013 Tu nie chodzi o mnie \u2013 przerwa\u0142 jej ostro m\u0105\u017c, nawet na ni\u0105 nie patrz\u0105c. \u2013 Chodzi o zasady. O odpowiedzialno\u015b\u0107. O to, co to znaczy by\u0107 cz\u0119\u015bci\u0105 tej rodziny. Nie wiem, czy jeszcze rozumiecie, czym jest dom Kang\u00f3w. Wasza matka&#8230; \u2013 zawaha\u0142 si\u0119 na moment, pozwalaj\u0105c sobie na chwil\u0119 s\u0142abo\u015bci, kt\u00f3r\u0105 natychmiast st\u0142umi\u0142. \u2013 &#8230;wasza matka i ja jeste\u015bmy gotowi po\u015bwi\u0119ci\u0107 wszystko dla tej rodziny. A wy co? Odwiedzacie nas raz na rok, je\u015bli w og\u00f3le. Gdyby nie moje urodziny, prawdopodobnie w tym roku nie przyjechaliby\u015bcie w og\u00f3le. Jae-won, twoja siostra zawsze mog\u0142a na ciebie liczy\u0107, a potem&#8230; \u2013 Zaci\u0105\u0142 si\u0119, odwracaj\u0105c wzrok do okna. \u2013 Ale teraz nawet nie wiem, czy mog\u0119 na ciebie polega\u0107 jako na synu.<\/p>\n<p><em>Spokojnie, tylko nie wybuchnij. Nie dzisiaj&#8230;<\/em> \u2013 Jae-won poczu\u0142, jak adrenalina uderza mu do g\u0142owy. Palce zacisn\u0105\u0142 w pi\u0119\u015bci, r\u0119ce chowaj\u0105c za plecami. Przez moment mia\u0142 ochot\u0119 odpowiedzie\u0107 ojcu ostrym s\u0142owem, wyrzuci\u0107 z siebie ca\u0142\u0105 narastaj\u0105c\u0105 z\u0142o\u015b\u0107, ale szacunek i g\u0142\u0119boko zakorzenione warto\u015bci powstrzyma\u0142y go przed wybuchem. Bez s\u0142owa nabra\u0142 powietrza, pr\u00f3buj\u0105c odzyska\u0107 panowanie nad sob\u0105. Chcia\u0142 wyj\u015b\u0107, cho\u0107by na chwil\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Siadaj. Prosz\u0119. \u2013 matka delikatnie uj\u0119\u0142a go za rami\u0119. \u2013 Zjedzmy razem, nie k\u0142\u00f3\u0107cie si\u0119 ju\u017c dzisiaj \u2013 powiedzia\u0142a cicho, patrz\u0105c synowi w oczy.<\/p>\n<p>Wtem, gdzie\u015b zza okna, rozleg\u0142 si\u0119 cichy pomruk silnika.<\/p>\n<p>\u2013 Kto\u015b przyjecha\u0142? \u2013 Ji-hwan spojrza\u0142 na brata, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c sta\u0142 nieruchomo, z trudem opanowuj\u0105c emocje.<\/p>\n<p>\u2013 To m\u00f3j go\u015b\u0107 \u2013 odpar\u0142a matka spokojnie, widz\u0105c ich zaskoczone miny. \u2013 Prosz\u0119 was, nie przynie\u015bcie mi wstydu \u2013 doda\u0142a, patrz\u0105c najpierw na syn\u00f3w, a potem na m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Wysz\u0142a z salonu, zostawiaj\u0105c ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119 w atmosferze pe\u0142nej napi\u0119cia.<\/p>\n<p>Zapanowa\u0142a niezr\u0119czna cisza. Ojciec milcza\u0142 przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, wyra\u017anie walcz\u0105c ze sob\u0105, by nie powiedzie\u0107 za du\u017co. Atmosfera wci\u0105\u017c by\u0142a g\u0119sta i ci\u0119\u017cka, jakby w powietrzu unosi\u0142 si\u0119 nie tylko zapach da\u0144, ale i co\u015b wi\u0119cej \u2013 niewypowiedziane \u017cale i dawne winy, kt\u00f3re domaga\u0142y si\u0119 g\u0142osu.<\/p>\n<p>Bracia usiedli po drugiej stronie sto\u0142u, staraj\u0105c si\u0119 nie spotka\u0107 wzroku ojca.<\/p>\n<p>\u2013 Kogo matka zaprosi\u0142a? \u2013 zapyta\u0142 cicho Ji-hwan, pochylaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 brata.<\/p>\n<p>Jae-won wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n<p>\u2013 Nie mam poj\u0119cia, ale jestem pewien, \u017ce tego obiadu d\u0142ugo nie zapomnimy.<\/p>\n<p>\u2013 Dzie\u0144 dobry \u2013 us\u0142yszeli kobiecy g\u0142os i obaj odruchowo odwr\u00f3cili si\u0119 w stron\u0119 wej\u015bcia.<\/p>\n<p>W drzwiach do salonu sta\u0142a skromnie, ale z klas\u0105 ubrana dziewczyna. Na stopach delikatne balerinki. Na nogach bia\u0142e, starannie naci\u0105gni\u0119te podkolan\u00f3wki, zupe\u0142nie jak u pilnej, porz\u0105dnej uczennicy z prywatnej szko\u0142y. Jej sp\u00f3dnica, granatowa, uszyta z wysokogatunkowej we\u0142ny, opada\u0142a mi\u0119kko do po\u0142owy \u0142ydki, nie ods\u0142aniaj\u0105c ani centymetra wi\u0119cej, ni\u017c wypada\u0142o. Bluzka by\u0142a \u015bnie\u017cnobia\u0142a, idealnie wyprasowana, zapi\u0119ta pod sam\u0105 szyj\u0119, z delikatnym per\u0142owym guzikiem przy ko\u0142nierzyku. Na ramionach jasna, klasyczna, markowa marynarka, kt\u00f3rej kr\u00f3j dodawa\u0142 ponadczasowego wdzi\u0119ku. W\u0142osy mia\u0142a g\u0142adko zaczesane i upi\u0119te w nienaganny koczek, nie pozostawiaj\u0105c przypadkiem \u017cadnego kosmyka. Na nosie delikatne, z\u0142ote okulary w cienkich oprawkach, a lekki makija\u017c podkre\u015bla\u0142 jej dziewcz\u0119c\u0105 urod\u0119.<\/p>\n<p>W jednej r\u0119ce trzyma\u0142a du\u017cy kosz z owocami i tradycyjnymi smako\u0142ykami, starannie owini\u0119ty celofanem, w drugiej za\u015b przepastn\u0105, cho\u0107 stylow\u0105 torb\u0119, w kt\u00f3rej spokojnie zmie\u015bci\u0142aby si\u0119 ma\u0142a biblioteczka ksi\u0105\u017cek.<\/p>\n<p>Dziewczyna wygl\u0105da\u0142a na wyra\u017anie stremowan\u0105. Sta\u0142a w progu z opuszczonym wzrokiem, jakby nie \u015bmia\u0142a spojrze\u0107 nikomu w oczy. Ramiona mia\u0142a przyci\u0105gni\u0119te do bok\u00f3w, a d\u0142oni\u0105 nerwowo \u015bciska\u0142a pasek od torby.<\/p>\n<p>Wszystko to sprawia\u0142o, \u017ce wygl\u0105da\u0142a jak uciele\u015bnienie wszelkich marze\u0144 korea\u0144skich matek o idealnej synowej \u2013 skromna, schludna, u\u0142o\u017cona i pe\u0142na niewymuszonej grzeczno\u015bci.<\/p>\n<p>Przez chwil\u0119 w salonie panowa\u0142o kompletne zaskoczenie. Ojciec patrzy\u0142 na dziewczyn\u0119 z nieukrywanym uznaniem, Ji-hwan nie by\u0142 pewien, czy powinien wsta\u0107, czy si\u0119 uk\u0142oni\u0107, a matka\u2026 matka u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 tak szeroko, jakby spe\u0142ni\u0142o si\u0119 jej najwi\u0119ksze marzenie.<\/p>\n<p>Jae-won nie m\u00f3g\u0142 oderwa\u0107 od niej wzroku.<br \/>\n<em>Soo-ah, w co ty grasz?<\/em> \u2013 przetar\u0142 d\u0142oni\u0105 usta, wyra\u017anie zaskoczony tak radykaln\u0105 zmian\u0105 wizerunku. Mia\u0142a w sobie to co\u015b, co\u015b, co nie pozwala\u0142o mu przesta\u0107 patrze\u0107 w jej stron\u0119. <em>Dlaczego ona tak na mnie dzia<\/em><em>\u0142a, nawet bardziej ni\u017c gdy&#8230;<\/em> \u2013 wstrzyma\u0142 oddech. <em>Spokojnie, nie okazuj po sobie emocji. Ju<\/em><em>\u017c postanowi\u0142e\u015b j\u0105 ignorowa\u0107, nawet przysi\u0119ga\u0142e\u015b na ma\u0142y palec.<\/em><\/p>\n<p>Dziewczyna od\u0142o\u017cy\u0142a na ziemi\u0119 torb\u0119 i powoli podesz\u0142a do sto\u0142u.<\/p>\n<p>\u2013 \u017bycz\u0119 panu d\u0142ugiego \u017cycia w zdrowiu i szcz\u0119\u015bciu \u2013 uk\u0142oni\u0142a si\u0119 nisko, wyci\u0105gaj\u0105c obie r\u0119ce z koszykiem w stron\u0119 seniora rodu. \u2013 Hwangap to bardzo wa\u017cna uroczysto\u015b\u0107. Naprawd\u0119 ubolewam, \u017ce nie by\u0142o mnie wczoraj podczas pa\u0144skiego \u015bwi\u0119ta \u2013 to m\u00f3wi\u0105c ostentacyjnie spojrza\u0142a na Jae-wona, kt\u00f3ry a\u017c wyprostowa\u0142 si\u0119 niespokojnie na krze\u015ble.<\/p>\n<p>Ojciec przygl\u0105da\u0142 si\u0119 Soo-ah jeszcze przez chwil\u0119, jakby pr\u00f3bowa\u0142 doszuka\u0107 si\u0119 czego\u015b, co mog\u0142oby zburzy\u0107 jej idealny obraz, ale nie znalaz\u0142 niczego podejrzanego. Po d\u0142u\u017cszej chwili odchrz\u0105kn\u0105\u0142, poprawi\u0142 serwetk\u0119 na kolanach i przem\u00f3wi\u0142, staraj\u0105c si\u0119 brzmie\u0107 neutralnie:<\/p>\n<p>\u2013 Nic si\u0119 nie sta\u0142o, najwa\u017cniejsze, \u017ce uda\u0142o ci si\u0119 dotrze\u0107. Zapraszam na obiad \u2013 doda\u0142 kr\u00f3tko i da\u0142 \u017conie r\u0119k\u0105 znak, by zaj\u0119\u0142a si\u0119 reszt\u0105.<\/p>\n<p>Matka przej\u0119\u0142a inicjatyw\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 We\u017a od niej ten kosz \u2013 wskaza\u0142a na Jae-wona, kt\u00f3ry dalej siedzia\u0142, jakby nie rozumia\u0142, co i dlaczego si\u0119 dzieje. \u2013 No co tak siedzisz, pom\u00f3\u017c jej, przecie\u017c to ci\u0119\u017ckie.<\/p>\n<p>\u2013 A ty zr\u00f3b miejsce na stole, przesu\u0144 te p\u00f3\u0142miski w stron\u0119 okna \u2013 poleci\u0142a m\u0142odszemu z braci.<\/p>\n<p>Po chwili, grzecznie i bez s\u0142owa, Soo-ah usiad\u0142a na wskazanym przez pani\u0105 domu miejscu, dok\u0142adnie pomi\u0119dzy bra\u0107mi, naprzeciwko ich rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 O co tu chodzi? Czemu przyjecha\u0142a\u015b? \u2013 wyszepta\u0142 Jae-won, nieznacznie pochylaj\u0105c si\u0119 w jej stron\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Po naszej rozmowie oddzwoni\u0142e\u015b, my\u015bla\u0142am, \u017ce to ty czego\u015b zapomnia\u0142e\u015b mi powiedzie\u0107, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to twoja matka. Zaproponowa\u0142a mi, \u017cebym przyjecha\u0142a do was na obiad, wi\u0119c jestem.<\/p>\n<p>\u2013 I ty si\u0119 zgodzi\u0142a\u015b? \u2013 zapyta\u0142 z lekkim wyrzutem w g\u0142osie.<\/p>\n<p>\u2013 No tak, \u017ceby nie robi\u0107 ci problem\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Chyba raczej odwrotnie \u2013 parskn\u0105\u0142, czym zwr\u00f3ci\u0142 na siebie uwag\u0119 reszty os\u00f3b siedz\u0105cych przy stole.<\/p>\n<p>\u2013 Nie przesadzaj \u2013 odpar\u0142a, dyskretnie wk\u0142adaj\u0105c r\u0119k\u0119 pod serwetk\u0119 roz\u0142o\u017con\u0105 na jego udach. \u2013 Przecie\u017c dzi\u0119ki mnie mo\u017cesz troch\u0119 d\u0142u\u017cej zosta\u0107 z rodzin\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Skoro tak bardzo spieszy\u0142e\u015b si\u0119 do Seulu \u2013 wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 matka \u2013 postanowi\u0142am, \u017ce Soo-ah przyjedzie do nas na obiad. Po obiedzie mo\u017cecie zaj\u0105\u0107 si\u0119 prac\u0105, a my b\u0119dziemy mie\u0107 spokojn\u0105 g\u0142ow\u0119 \u2013 powiedzia\u0142a z u\u015bmiechem, patrz\u0105c najpierw na syn\u00f3w, potem na m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>\u2013 To by\u0142 naprawd\u0119 \u015bwietny pomys\u0142, prosz\u0119 pani \u2013 odpar\u0142a z wyra\u017an\u0105 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 w g\u0142osie, powoli przesuwaj\u0105c palce nieco wy\u017cej.<\/p>\n<p>\u2013 Jedzmy, jedzmy, bo za chwil\u0119 wszystko b\u0119dzie zimne \u2013 przerwa\u0142 dyskusj\u0119 ojciec, nak\u0142adaj\u0105c pa\u0142eczkami kawa\u0142ek mi\u0119sa do miseczki Soo-ah, co by\u0142o r\u00f3wnoznaczne z sygna\u0142em do rozpocz\u0119cia posi\u0142ku.<\/p>\n<p>\u2013 To kiedy zamierzacie si\u0119 pobra\u0107?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bracia siedzieli w gabinecie, kt\u00f3ry od lat pachnia\u0142 starymi ksi\u0105\u017ckami i kadzid\u0142em. Przez uchylone okno wpada\u0142o leniwe, czerwcowe \u015bwiat\u0142o, maluj\u0105c na dywanie mi\u0119kkie, z\u0142ote plamy. Po drugiej stronie podw\u00f3rza rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 ogr\u00f3d z przystrzy\u017conym \u017cywop\u0142otem i niewielkim stawem, gdzie ich matka lubi\u0142a siada\u0107 z ksi\u0105\u017ck\u0105. \u2013 Ty zawsze wszystko komplikujesz \u2013 mrukn\u0105\u0142 Ji-hwan, nalewaj\u0105c sobie herbaty do porcelanowej fili\u017canki. \u2013 Rodzice nie chc\u0105 ci\u0119\u2026<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"fcn_genre":[],"fcn_fandom":[],"fcn_character":[],"fcn_content_warning":[],"class_list":["post-302","fcn_chapter","type-fcn_chapter","status-publish","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_chapter\/302","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_chapter"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/types\/fcn_chapter"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=302"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_chapter\/302\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":303,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_chapter\/302\/revisions\/303"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=302"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=302"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=302"},{"taxonomy":"fcn_genre","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_genre?post=302"},{"taxonomy":"fcn_fandom","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_fandom?post=302"},{"taxonomy":"fcn_character","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_character?post=302"},{"taxonomy":"fcn_content_warning","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zibithebearded.com\/books\/wp-json\/wp\/v2\/fcn_content_warning?post=302"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}